Powietrze w Krakowie wbija się na szczyty światowych tabelek w kategorii – NAJWIĘKSZY SYF NA ŚWIECIE.
Szok i niedowierzanie, a przecież nasza cudowna Stefa Czystego Transportu miała być takim GAME CHANGER’EM.
Strefa jak widzimy nie poprawi powietrza, ale za to zmiecie lokalne biznesy i spowoduje skokowy wzrost cen usług fachowców, które jak wiemy obecnie sa tanie i powszechnie dostępne ![]()
![]()
Już tłumacze na przykładzie.
Mój kolega nazwijmy go Kamil,bo tak też ma na imię, prowadzi stolarnie w Zabierzowie i montuje kuchnie na wymiar na terenie Krakowa.
Ma osiem ekip po pieciu, sześciu ludzi.
Aby jego drużyny sprawnie zjawiały się na umówione montaże, posiada flotę ośmiu do dziesięciu busów w stylu Sprinter, Caddy, VW T4, Vivaro.
Najnowszy z pojazdów jest z 2010 roku.
Czeka go sukcesywna wymiana całej floty, o ile w tym roku zapłaci to 100 pln od auta na miesiąc, to musi myśleć w perspektywie 3 lat, kiedy to jego pojazdy dostaną zakaz całkowity, a wjazd zostanie umożliwiony tylko dieslom po 2018 roku (tak strefa podwyższa także wymagania!!!)
Wypadaloby już dzis zacząć kupować dostawczo-osobowe pojazdy wyprodukowane w 2018,19,20 roku.
Policzyliśmy, przystosowanie jego floty do wymogów SCT bedzie go kosztować w ciągu trzech najbliższych lat od 600 do 1 mln złotych.
Skąd Kamil weźmie na to środki? nie wiem?
Ale mówił coś o podwyżcze marży na jednym montażu kuchni o 50% ![]()
![]()