ZEZŁOMUJCIE SWÓJ STARY SAMOCHÓD!!!
Fabię ze zdjęć zakupiłem dla silnika do innego auta, niestety okazał się, nie pasujący, nie zgadza się kod silnika.
Stała się zbędna, wiec wystawiłem ją za 999 pln.
Auto jeździ, jest sprawne, lecz szpetne.
Otworzyłem beczke z zakiszonym szambem, i tu nawet nie chodzi o Januszy handlarstwa z mikro budżetem, marzycieli wymieniaczy na skuter, akwarium, kapiszony, krajzege.
Ale o słownictwo tych ludzi, o ich kompletny brak poczucia jakiejkolwiek przyzwoitości.
Odebrałem ponad 30 telefonów, sporo osób dzwoniło po 23, a rekordzista o 1:30, tych już oczywiście nie odebrałem.
I ja rozumiem że tekst „CENA NIE PODLEGA NEGOCJACJI” jest zachętą do negocjacji przez SMS, a następnie urywania już znegocjonowanej ceny…ale płacz, groźby, przekleństwa? To już troszkę sporo.
A najciekawsze, iż pomimo umówienia się z 10-12 osobami konkretnie na godzinę, absolutnie NIKT nie przyjechał.
Mam auta po 4,5,6 tysiecy, to teraz takie realne minimum za auto nadajace sie do jazdy, klienci bywają trudni, ale półka „do tysiaka” to naprawdę najwyższy poziom gry.
Skoda oczywiście się nie sprzedała, ale zamierzam przeprowadzić na niej eksperyment. Otóż pomaluje najtańszą metodą, zwyczajnie ze spray’a elementy nie w kolorze, wypiore wnętrze i wystawię to auto za 3500 PLN, sądzę że sprzeda się szybko, łatwo i przyjemnie ![]()
![]()
![]()
